Kategorie
codzienność człowiek emocje miłość partnerstwo przemyślenia pytania i odpowiedzi uczucia wartości z życia wzięte życie

zdrada czy fascynacja?

Witajcie w piątek Drodzy Czytelnicy i Czytelniczki

Moim dzisiejszym tematem jaki chcę poruszyć jest zdrada. Brzmi tak, że aż ciarki przechodzą? Może przesuwają się Wam teraz wspomnienia bycia zdradzonym a może sami zdradziliście a może jest Wam to zupełnie obce z autopsji. Temat choć może nie należy do najprzyjemniejszych jest jak każdy inny temat przeze mnie poruszany. Zdrada . Czy samo pomyślenie o zdradzie już nią jest ? Czy fascynacja o współżyciu z inną osobą jest zdradą czy tylko nie groźnym stanem fantazji? Czy odbieranie lub wysyłanie roznegliżowanych własnych zdjęć jest czymś złym, niemoralnym a może naturalnym oddźwiękiem naszych potrzeb? Czy zdrada jest powszechnym zjawiskiem czy rzadką przypadłością? Kto i dlaczego zdradza? Co skłania nas do zdrady; czynniki biologiczne, nasz charakter czy niezadowolenie z partnera? Czy każdy zagrożony jest na zdradę czy bycie zdradzonym? Nie chcę Was zanudzać koniunkcjami , tabelami i wykresami opisującymi zdradliwość kobiet i mężczyzn w Polsce. Dlaczego w Polsce ? Może i przede wszystkim dlatego, że tu żyję i mogę w sposób klarowny i doświadczalny to zaobserwować. Nie chcę czytać setek statystycznych danych tylko po to by porównywać kraje , bo to tak naprawdę nie ma większego sensu. Kto będzie chciał sięgnąć do szerszej publikacji na pewno to uczyni.  Do niedawna socjologowie twierdzili, że zdrada jest obecna w naszym życiu i częściej zdradzane są kobiety. Jeszcze wiek i dwa wieki temu, atrybutem mężczyzn było pozwalanie sobie na współżycie z inną kobietą co w społeczeństwie było postrzegane jako jego wola i przyzwolenie kultury. Kobieta , która zdradziła była pośmiewiskiem miasteczka i żaden mężczyzna nie chciał się z nią związać. Dziś to się zmieniło. Emancypacja kobiet, edukacja na poziomie wyższym, osiąganie kariery zawodowej i wyższy próg życia spowodował zmianę myślenia wśród kobiet. Coraz częściej to one także zdradzają swoich partnerów.  Na korzyść bądź wadę dla kobiet świadczy to, że bardziej potrafią zakamuflować swoje niecne czyny. W przeciwieństwie do mężczyzn wiedzą jak zataić umiejętnie kłamstwo i nie zdradza ich tak łatwo mowa ciała. Wg ostatnich badań CBOS przeprowadzonych poprzez nowatorską metodę ( tzw. technika losowej odpowiedzi) wynika, że  niewierność w Polsce stanowi 42 % Polaków. 52 % i 33 % kobiet przyznaje , że będąc w stałym związku dopuściło się romansu lub dłuższej znajomości opartej głównie na seksie. Wyniki są zatrważające. Jeszcze do niedawna do zdrady przyznawało się zaledwie 7 % pań i 34 % panów. Wyniki CBOS są bardzo wiarygodne ze względu na metodę jaką zostały przeprowadzane.  Zminimalizowano dyskomfort wobec odpowiedzi , które przez społeczeństwo postrzegane jako niemoralne. Znany seksuolog Zbigniew Lwa Starowicz twierdzi, że prędzej czy później musiało dość do takich badań, by społeczeństwo przestało żyć w złudnej idylli. Wielu pacjentów przychodząc do niego przyznawało się do zdrady, lecz obowiązująca tajemnica lekarska nie pozwalała mu na ujawnienie danych. Wiele objawów prowadzących  do zdrady jest obecna w związkach, lecz pogoń za rozwojem zawodowym, brakiem czasu na rozmowy i odkładaniem na później powoduje, że „później ” nie nadchodzi i pojawia się inna kobieta/ inny mężczyzna. Często partner nie dowiaduje się o byciu zdradzanym albo w rzadkich przypadkach. Czasem ktoś „życzliwy” nakreśli sprawę a czasem , partnerka wróci za wcześnie do domu i nakryje kochanków w wspólnym łożu. Po za tym obecna wolność kulturowa jak i moralna jest tak rozwinięta, że możliwości do zdradzenia jest wiele. Delegacje, wyjazdy służbowe, szkolenia, praca po za miejscem zamieszkania skłania do przygody na jedną czy kilka nocy.  Nieraz się słyszy powiedzenie ” Zdrada na wyjeździe liczona podwójnie” Ciekawe. Psychika ludzka nie ma granic w poszerzaniu o nowe doznania i pomysły na umilenie sobie czasu. Jakie wartości zatem nosi w sobie osoba , która zdradza ? Jest bezduszna bez żadnych uczuć? Powszechnym stereotypem było , że zdradzają osoby wykształcone , dobrze zarabiające , których stać na „podwójne życie” . Jak pokazują badania CBOS bardziej niewiernymi osobami są te osoby , których dochód nie przekracza 1500 zł brutto a ponad połowa osób zarabiających do 1000 zł, niewiernych była połowa z nich. Szok. Do lamusa idzie zatem pogląd, że zdrada to jedynie zasób dla bogatych.  Czy zatem to jest nieuchronnym stanem, który dotknie każdego z nas ? Jest kilka czynników , które mogą prowadzić do posunięcia się do chęci zdrady. Wyobraźmy sobie sytuację. Jest para małżonków, którzy są ze sobą od 5 lat. Mieszkają razem, mają wspólne pasje , zainteresowania. Wyjeżdżają na urlop, spotykają się ze znajomymi. Wspólne cele , radość z osiągania satysfakcji z pracy. Oboje pracują w firmie na wysokich stanowiskach. Zbiegiem okoliczności w tym samym czasie maja szkolenie wyjazdowe do dwóch różnych miast oddalonych od siebie o 400 km. Czule się żegnają i wyjeżdżają każdy w swoją stronę. Szkolenie trwa 2 dni z noclegiem w hotelu. Pierwszy dzień : prezentacja, wykłady dyskusja. Pod wieczór szefostwo zaprasza wszystkich na integracyjne spotkanie przy winku i muzyce. Mąż i żona świetnie się bawią. Towarzystwo pasuje, muzyka i winko rozluźnia wszystkich. Oboje wypijają o jeden kieliszek za dużo i są dość frywolni. Taniec z wieloma partnerami/ partnerkami i wspólne wyjście razem z jednym / jedna z nich. Znajdują się w pokoju hotelowym dochodzi do pocałunku i … Mężczyzna posuwa się dalej w pieszczotach koleżanki. Szumi mu w głowie , traci władzę w nogach i upada na łóżku. Koleżanka, której zawsze się podobał mężczyzna nie powstrzymuje się przed upojna nocą spędzoną z nim na seksie.  Żona w tym czasie podczas pocałunku z mężczyzną, który również jest przystojny przerywa to i mówi , że idzie spać. Wyprasza kolegę z pokoju i zamyka drzwi. Ma wyrzuty sumienia ” Jak mogłam całować innego mężczyznę, przecież kocham męża” Idzie pod prysznic zmyć swoja winę.  Zasypia na łóżku myśląc o mężu. Następnego dnia kolejne spotkania służbowe a popołudniu wyjazd do domu. A tam niespodzianka. Mąż wrócił wcześniej przygotował kolację, zapalił świece i kupił drobiazg z wyjazdu dla żony. Żona zaskoczona tym bardziej wiedząc o wczorajszym zajściu jakim uległa. Cieszy się nie ma sumienia mówić mężowi co zrobiła. Spędzają miły wieczór a następnie upojna noc. Następnego dnia żona zauważa delikatną „malinkę” na szyi swojego męża. Zastanawia się czy ona z tego wszystkiego mu nie zrobiła, ale nie przypomina sobie. Hmm .. Budzi się mąż , a żona z delikatnym rozbawieniem mówi ” Kochany aż taka agresywna była noc , że masz ślad na szyi” On patrzy zdezorientowany, zaczyna się jąkać i gubi słowa. W końcu mówi, że wczoraj za dużo wypił i stracił logiczne myślenie i uległ koleżance. Żona patrzy z zdziwieniem i niedowierzaniem. Sądzi na początku że to słaby żart. Lecz poważne oczy i skruszona twarz męża wyprowadza ją z błędu. Jest w szoku. Pierwsza reakcja zaniemówienie. Nie może wydusić z siebie słowa. Potem mówi, że miała sytuację z kolegą lecz powstrzymała się po pocałunku bo wiedziała, że robi źle. Mówi mężowi, że alkohol nie jest żadnym wytłumaczeniem i w każdej sytuacji można powiedzieć NIE i przerwać . Kobieta cierpi, jej serce krwawi…  Słowa męża „przepraszam” ,” głupio mi”, „nie powinienem zrobić tego co zrobiłem, lecz czasu nie cofnę „, „co teraz z nami będzie”, „kocham cię” nie maja tak naprawdę zbyt wielkiego znaczenia. Dobrze, że ma świadomość , że źle zrobił i przyznał się do tego , lecz nie zmienia faktu zdrady. Mówiono, że są dwa rodzaje zdrady : uczyniona w afekcie oraz perfidne świadome okłamywanie i oszukiwanie. Ta pierwsza ma się w odniesieniu do sytuacji spędzenia jednej nocy z przypadkową osobą – tzw seks mechaniczny, albo pod wpływem alkoholu w zbyt dużej ilości. Przez wielu jest czynem usprawiedliwionym , gdyż nie ma nic wspólnego z emocjami i uczuciem , a to ono jest fundamentem relacji w której na stałe jesteśmy. Drugi rodzaj jest czynem niemoralnym i postrzeganym jako zły. Zdrada taka jest przemyślana i czyniona z wybrana osobą. Osoba zdradzająca sprytnie kamufluje swoją nieobecność tak by kolejne kłamstwa nie wyszły na jaw.Czy dla Was miało by znaczenie w jakiej sytuacji zostaliście zdradzonym >? Czy by były zatem okoliczności łagodzące według Was? Jeden z krótkich artykułów jaki znalazłam w internecie chciałabym byście przeczytali. Napisany jest przez mężczyznę i pisze tak i o rodzajach jak i samym fakcie istnienia zdrady

http://www.facetemjestem.pl/zdrada-niejedno-ma-imie/

Co za tym dalej ? Czy są jakieś oznaki i możliwości zapobiegania bycia zdradzonym i bycie zdrajcą ? Tak. Zdrada to wynik braku porozumienia i wzajemnych prawidłowych relacji w związku. Często słysząc od osób zdradzający słyszymy, że zrobiłam/em to bo mój partner-/a mnie nie dostrzegał czy nie miał dla mnie czasu. Rozmowa w związku jest fundamentem do przyszłości jak również i przede wszystkim do teraźniejszości. Bez rozmowy nie ma emocji . nie ma porozumienia i nie adekwatnych zachowań do zaspokajania potrzeb. Trudno być jasnowidzem i czytać w myślach drugiej osoby. Błędem w szczególności do Was Drogie Panie kieruje, że oczekujecie, że mężczyzna będzie wyprzedzał wasze myśli. Odgadywał Wasze pragnienia. I nie czekając na odpowiedź już będzie ją znał. To błąd. Tak się nie da. Nasz mózg jest inaczej zbudowany i zwyczajnie mężczyzny rozum nie jest w stanie  zobrazować sobie tego i tak samo myśleć. Drodzy Panowie, to nie tak, że teraz będziecie dostawać wszystko na złotej tacy. Od Was też wiele zależy i Waszego umiejętnego słuchania. Gdy kobieta mówi , skupcie swoja uwagę na to, a nie na meczu , który za chwilę się rozpocznie. Wzajemne komunikaty umacniają związek. Im więcej rozmawiamy tym więcej wiemy. Mówienie o naszych potrzebach tych codziennych dotyczących naszych planów lecz także tych seksualnych. Tworząc związek oparty na uczuciach tworzymy bliską więź intymną. A w niej nie powinno być domysłów czy nieporozumień. Bliskość jest jak cement relacji dwojga kochających się ludzi. To nie tylko współżycie lecz również dotyk, pocałunek, przytulenie , obecność. To ona daje poczucie bezpieczeństwa, schronienia i ukojenia. Gdy potrzebujemy obecności i bliskości partnera zawsze a nie tylko wtedy, gdy jest dobrze to okej. Gdy w chwilach smutku, stresu czy zdenerwowania wolicie być od siebie daleko to najprawdopodobniej nie doświadczacie wsparcia i opieki także w tych chwilach. Rozmowa , gdy jest nam źle nie jest łatwa. Jedni się zamykają, inni płaczą a jeszcze inni krzyczą i rzucają przedmiotami. Nie każdy chcę by ktoś ich oglądał w takim stanie. Gdy pojawia się problem , nie zacierać go pod dywan ani traktować jak by go nie było- rozmawiać i szukać wspólnie rozwiązania. Gdy partner/a czymś nas uraziła/ł powiedzieć o tym od razu a nie w chwili, kiedy nagromadzi się tego ileś. Wedy nie ma żalu o to co jest , tylko „wywlekanie” spraw z przeszłości. Sprawianie sobie drobnych przyjemności, wspólne rytuały, wspólnie spędzany wolny czas na rozwijaniu pasji, spotykanie ze znajomymi, podział obowiązków ustalony wzajemnie to tylko nieliczne propozycje , które moim zdaniem powinny być wcielone w życie każdego związku, który myśli poważnie o przyszłości. Spojrzeniem fachowcy odsyłam do linku

http://www.polskatimes.pl/artykul/1071398,dlaczego-zdradzamy-zdrada-zawsze-jest-odpowiedzia-na-pewna-napotkana-przeszkode,id,t.html

Coś pozytywnego?

Szczęśliwi , doceniani i spełnieni ludzi żyją dłużej i są zdrowsi. Zdrowa relacja oparta na wzajemnym zaufaniu, szczerości i przyjaźni budzi szacunek Szczęśliwi ludzie mniej chorują i lepiej radzą sobie w sytuacjach stresowych. Potrafią cieszyć się życiem i doceniają drugą osobą. . Recepta na szczęście? -= Szczęście czynami pisane doprawione słowami utkane w podarunki i ucałowane

Autor: Kocimiętka

Absolwentka studiów pedagogicznych. Zawodowo pośrednik pracy i doradca zawodowy. Wieloletnia wolontariuszka m.in na rzecz osób wykluczonych społecznie, zaburzonych psychicznie, niepełnosprawnych, uzależnionych, więźniów. Obecnie działa na rzecz porzuconych psów i kotów. Z zamiłowania miłośnik zwierząt oraz odpoczynku na łonie natury.
W wolnym czasie zajmująca się gotowaniem, robótkami hand made i spacerami z przygarniętym z adopcji psem.