Kategorie
codzienność życie

Wieczornny odedech

    Wieczór nadszedł. Widać już gwiazdy i księżyc. Słońce już dawno zaszło zza chmury i odpoczywa nocą senną. To dobry czas na nostalgię , zatrzymanie się, przemyślenia. Gdy emocje dnia codziennego osłabną i ochłoniemy z nadmiaru zdarzeń możemy pomyśleć, przeanalizować, docenić. Delikatna muzyka , może zapalona lampka i spokój towarzyszący chwili. Wieczór dla wielu oddech i odpoczynek. Dla innych nocne życie i rozrywka.A dla Ciebie ?

Dziś wspominałam lata mojego dzieciństwa. Jak z radością wbiegałam na łąkę pełną kwiatów i trawy. Jak z uśmiechem chłonęłam czas spędzony na przyjemnie świeżej trawie. Jak z zaciekawieniem wpatrywałam się w przepływające obłoki na niebie. Czułam delikatny wiaterek i słoneczne ciepłe promienie na skórze. Oddawałam się tej ciszy i nic się nie liczyło. Z dala od zgiełku miasta, hałasu, aut i pędzących ludzi. Nie było wibracji telefonu i pogoni, że czas wracać. Tu i teraz. Tęsknie …

https://www.youtube.com/watch?v=MWGSI3SHXq8

Mieszkam w mieście i bardzo lubię swoje miasto, lecz odpoczywam z dala od niego. Ktoś by powiedział,”Czemu ty narzekasz na miasto, i co ty robisz na polu?” A ja z uśmiechem na twarzy odpowiadam- „żyję „. Zawsze ciągnęło mnie na wieś , do natury do lasu. Pamiętam jak w dzieciństwie moje koleżanki przechwalały się obozami za granicą a ja cieszyłam się spędzając czas na wsi albo za miastem. Pikniki na łące, spacery po lesie czy szukanie nowych ścieżek zapomnianych. Uwielbiałam słuchać śpiewu ptaków i cieszyć się szelestem liści. Nic nie sprawiało mi większej przyjemności niż usiąść wieczorem na parapecie i szkicować obłoki chmur. Szkoda, że wyrzuciłam swoje „dzieła”, lecz czasu nie cofnę. Dziś gdy taki spokój we mnie panuje wspomnienia wracają minionych lat . Na dworze coraz mniej zimy, i każdy dzień zbliża do wiosny. W ciągu dnia mimo chłodu już czuć zbliżające się ciepłe dni. Wieczory stają się dłuższe i inaczej już funkcjonujemy, gdy słońce nas wita w ciągu dnia. Wieczór to dobry czas na zatrzymanie się , na wzięcie oddechu- na chwilę zastanowienia. Gdy minie już szum załatwiania, pracy i mnóstwa czynności. Gdy jest chwila wieczorna i ten spokój i cisza. Słuchając ciszy lub delikatnej muzyki można pomyśleć. Dzień minął. Kolejne 86400 sekund za nami i kolejne przed nami. Czy zastanawialiście się nad minionym dniem ? Nad osobami poznanymi.? Nad rozmowami przeprowadzonymi? Nad tym co się wydarzyło dobrego? Co usłyszeliście, czego dotknęliście? To wydaje się takie przyziemne. Można by rzec po co o tym myśleć, jutro znów będzie dzień i przeżyjemy to znów. A otóż nie. Dzisiejszy dzień się nie powtórzy drugi raz. Już taki nigdy żaden inny dzień nie będzie. Człowiek niestety nie widzi tego co dokoła. W swojej pracy na co dzień mam do czynienia z tzw ” wampirem energetycznym”. Poprzez swoje zachowanie i sposób myślenia nieświadomie chce zarazić innym swoim pesymizmem. Nie dostrzega życia wokół siebie. Co ma ten człowiek ?:

– zdrowie – na tyle, że może każdego dnia wstać i wykonywać czynności samoobsługowe. Nie potrzebuje aparatury podtrzymującej jego życie. Nie potrzebuje stosu leków by uśmierzyć ból. Nie musi zastanawiać się nad kolejną próbą leczenia czy przyniesie rezultat

– dzieci- ma zdrowe, dorosłe dzieci, które ułożyły sobie życie. Mają się dobrze. Stabilna praca, mieszkanie i możliwości spełniania się i spędzania wolnego czasu. Są szczęśliwi

– praca- ma swoją pracę, tę samą od 12 lat. Rzadkość w dzisiejszych czasach pracować w jednej firmie przez lata. Na rynku pracy, który nieustannie się zmienia i przechodzi restrukturyzację to rzadkość i satysfakcja. Ma wiedzę potrzebną mu do należytego wykonywania swojego zawodu

– przyjaciele- osoby, które są nawet jak jest złość i nerwy. Może zawsze do nich zadzwonić, spotkać się po prostu być. Już nie raz pisałam jak w życiu ważna jest przyjaźń i jaka to potęga relacji mieć ją w swoim życiu

– pasja- od wielu lat spełnia się w swoim hobby. Odniósł wiele sukcesów i mógłby być dumny z tego. Pasja to taka furtka, której oddajemy cząstkę siebie a czyniąc to czujemy wiatr we włosach

Prawda, że wiele tego ? A osoba ta nadal widzi tylko to czego nie ma czyli :

– brak wygranej w lotto. Snucie mżonek co by się zrobiło , jak by się wydało mając parę mln na koncie. Snucie mżonek o dalekich podróżach, zakupach a potem przeliczaniu, że w zasadzie na miesiąc by wychodziło tylko kilka tysięcy, więc nie aż tak dużo

– ludzie są podli i źli. Obojętnie kto by nie był, każdy jest zły i więcej wad niż zalet. Snucie litanii o tym, do jakich świństw jest zdolny człowiek i w zasadzie, że nie można nikomu ufać i najlepiej liczyć na siebie

– kobiety to zło wcielone i lepiej być samemu niż wiązać się z kimś, kto liczy tylko na kwestie materialne. Po co próbować, skoro i tak kobiety są takie same. Tylko wymagają od innych, a same są idealne

– jestem taki chory i nie mam na nic siły. Lecz siła i ochota jest na bez produktywne marnotrawienie czasu na portalach społecznościowych i czytanie „głupot”

– jestem taki samotny- użalanie się nad sobą, że wraca do pustego domu, lecz na próbę wyciągnięcia do ludzi reaguje złością i stwierdzeniem, że woli być gdzie jest

– zawsze dostaję po głowie za lenistwo innych. Wyżywanie się na innych, bezbronnych i niczemu niewinnych ludzi tylko dlatego, że ma zły humor. Najbliżej stojąca osoba bądź będąca na linii telefonicznej „obrywa” , bo ktoś musi być „workiem” na złość

– wszystko muszę robić sam, jak ja nie zrobię samo się nie zrobi. Czekanie do ostatniego dnia z naglącymi sprawami a potem dziwienie się, że nie wyrabia się. Pretensje do współpracowników o lenistwo, gdy oni stają na głowie, by wszystko dograć by „się kręciło”

Można by wymieniać bez końca. To osoba o bardzo ciekawym charakterze, która nawet jak by miała milion w totka i tak by znalazła kolejne 100 powodów,że jest jej za mało i dlaczego nie ma tego czy tamtego. Czasami zastanawiam się czy zawsze taka była. Na pierwszy rzut oka wydaje się sympatyczna i konkretna o pewnych wartościach, które sobie bardzo cenię. Lecz przy dłuższym przebywaniu wychodzi na jaw mroczna strona. Niestety żadne argumenty nie trafiają- ani od przyjaciół, pracowników czy rodziny. Obcując z nią w mojej pracy, nieświadomie pokazuje jak się nie zachowywać a cieszyć się życiem. Najbardziej trudnymi chwilami dl pracowników jest fakt, że osoba nie lubi jak inni się radują. Nie rozumie tego i rzadko sama to czyni bo wciąż jest mało. Myślę, że to już taki typ, który nie chce dostrzec czegoś więcej niż własne odbicie.

Moi Drodzy dlatego, mam nadzieję, że Wy potraficie dostrzegać promienie słońca nawet wtedy gdy pada deszcz. Bo sztuką jest dostrzec ziarenko zboża wśród wysuszonej trawy. Gdy jest naprawdę smutno i wszystko dookoła przygniata dostrzec światełko płonącej świecy. Gdy wracałam kiedyś pociągiem po bardzo męczącej podróży wpatrywałam się w szybę. Na dworze panowała ciemność i co jakiś czas błyskały światła przejeżdżających samochodów. Prócz warkotu pociągu panowała cisza. W wagonie, w którym siedziałam towarzyszyła mi jedna śpiąca osoba. Mimo zmęczenia nie mogłam usnąć. Czekały mnie godziny zanim pojawię się w domu. Myślałam o minionym dniu, o tym jak minął i o tym co usłyszałam. A wtedy były to słowa , które zraniły mnie do krwi. Byłam świadkiem sytuacji, w których mój świat wywrócił się do góry nogami. Moje życie było zagrożone i nie wiedziałam co przyniosą kolejne minuty….  A teraz siedzę bezpieczna w wagonie i wracam do domu. W moim sercu panował spokój opleciony wspomnieniami tak świeżymi. Wtedy jak i dziś doceniam wszystko to co mnie spotyka. Wierzę, że każda sytuacja uczy nas i przekazuje coś co my jako człowiek powinniśmy zgłębić i zaakceptować. Niestety jako stworzenia uparte chcemy wszystko rozumieć tu i teraz znać odpowiedź. Tak nie zawsze się da. W takich sytuacjach potrzebna jest akceptacja a dopiero z czasem, gdy emocje opadną poznaje się odpowiedzi na nurtujące odpowiedzi. Człowiek jest cudowną istotą chodzącą po Ziemi. Lecz swą magię chowa pod łuną codziennej bieganiny i zapomina o tym jakie ma szczęście. To szczęście to życie. ŻYCIE . 

Życie to dar dany każdemu w dniu urodzin. I jak pisał John Locke , choć człowiek zapisuje z wiekiem swoją tablicę to nie zawsze tym co powinien. Skupia się na tym co nie ważne a gdy osiągnie to czego pragnął dziwi się, że jest sam. Moi Drodzy nie dopuśćcie do sytuacji za X lat, że będziecie odpoczywać w bujanym fotelu wielkiego domu nie opodal miasta, lecz w pokojach będzie panowała udręczona cisza. Po domu nie będzie biegać gromadka dzieci a w kuchni nie uniesie się zapach pieczonego domowego mięsa. Przy ognisku będziesz tylko Ty i wspomnienia, które będą rzeczowe a nie ludzkie. Pozwólcie sobie właśnie dziś na chwilę oddechu i zastanowienia się. Doceńcie ludzi, którzy Was otaczają. Powiedzcie „kocham Cię” bliskiej osobie. Przyrządźcie śniadanie mamie, a siostrę zabierzcie na spacer. Po pracy czy szkole idźcie z kawałkiem ciasta do babci a zobaczycie wielki uśmiech na jej twarzy. Nie potrzeba okazji by sprawić drugiej osobie i sobie przyjemność. Czas spędzony z bliskimi nam osobami jest bezcenny. To tak ja te 86400 sekund. Nie zdarzą się powtórnie w tej samej formie.

Autor: Kocimiętka

Absolwentka studiów pedagogicznych. Zawodowo pośrednik pracy i doradca zawodowy. Wieloletnia wolontariuszka m.in na rzecz osób wykluczonych społecznie, zaburzonych psychicznie, niepełnosprawnych, uzależnionych, więźniów. Obecnie działa na rzecz porzuconych psów i kotów. Z zamiłowania miłośnik zwierząt oraz odpoczynku na łonie natury.
W wolnym czasie zajmująca się gotowaniem, robótkami hand made i spacerami z przygarniętym z adopcji psem.