Kategorie
codzienność człowiek emocje energia słońca motywacja Nadzieja odpowiedzialne życie przemyślenia z życia wzięte zdrowie życie

Wiaderko życia

Witajcie Kochani w przedostatni dzień 2020 roku. Dla wielu jutrzejszy Sylwester jest okazją do zabawy, wypicia alkoholu, puszczenia serpentyn czy nadmuchania balonów. Niektórzy zapalą zimne ognie a jeszcze inni z filmem usiądą w kocu. Jedni będą snuć podsumowania czego nie dokonali, jak było źle a drudzy będą układać plany na zmianę. Nowa fryzura, zmiana pracy, dieta, poszukanie męża-żony, podróże, kupno mieszkania, wzięcia psa-kota-innego stworka, sprzedaż samochodu, pogodzenie się z rodziną, odcięcie się od toksycznych ludzi ect. Wymieniać tych celi można mnóstwo. Tylko czy jest tego sens? Snuć plany, marzenia, mżonki nie wiedząc czy będzie jutro. Co z tego, że zapiszemy plany w notesie. Co z tego, że będziemy myśleć o niewiadomym, To wciąż jest przyszłość, a ona jak wiemy jest wielką niespodzianką. Owszem nasza teraźniejszość ma większy lub mniejszy na nią wpływ, lecz czasem dzieją się takie sytuacje niezależne od nas, że nasze plany przysłowiowo „idą w łeb”. Nie trzeba szukać daleko. Marzec bieżącego roku. Miesiąc jakich wiele. Zwyczajny przesilenie wiosenne i plany wielkanocne. I wszystko lub większość z tego się wydarzyła inaczej niż zwykle. Nie było biesiad przy stole. Nie było kolejek po kreacje. Nie było radości i ekscytacji ze spotkań z bliskimi. Był natomiast strach i panika. Wielki lęk i niepewność jutra. Były kolejki w sklepie w obawie przed brakiem pożywienia. Była samotność i puste ulice. Nagle ustały korki, ludzie się nie przemieszczali jak zwykle. Część osób zaczęła pracować w domu. Inna część straciła pracy. Pozostali ze strachem w oczach wykonywali swoja pracę w maseczkach, rękawiczkach dezynfekując wszystko wokół. Czas jak by stanął. Nie było wesel, imprez masowych, koncertów, wystawnych przyjęć. Najlepsze i najatrakcyjniejsze rozrywki zostały w końcu docenione. Wyjście do parku, pochodzenie po lesie, wyjazd za miasto, pole, łąki, góry, odosobnione plaże i dzikości natury. Tam gdzie nikogo nie było tak czuliśmy się bezpieczni i wolni. Pikniki i ogniska daleko za miastem i cywilizacją nigdy dotąd nie były tak ekscytujące. Czas z bliskimi mieszkającymi okazał się błogosławieństwem. Czy się go lubiło bardziej czy mniej, to jednak był. Człowiek sam w pustych ścianach teraz bardziej odczuł tą samotność. Właśnie ten czas, gdy zostało się z tymi, z którymi powinno się najchętniej spędzać czas okazało się, że nie umiemy. Że są kłótnie w małżeństwach, rodzice nie wiedzą co z dziećmi robić w domu. Praca home office również wprowadziła zmiany. Wcześniej zostawiało się pracę wraz z zamknięciem drzwi służbowych, teraz drzwi istniały tylko w wyobraźni. Musieliśmy na nowo nauczyć się żyć w nowej rzeczywistości w obliczu pandemii. I te zmiany spowodowane epidemią koronawirusa są widoczne codziennie w każdym zakątku świata. Lecz aby nie widzieć samych negatywów, bo jest ich wiele spójrzmy na tą sytuację z doszukaniem się czegoś pozytywnego. Ktoś by zarzucił, dlatego szukać pozytywnego w czymś tak złym ? Może i przede wszystkim dlatego by nie popaść w beznadzieję i dostrzec coś czego nie mają już szansy Ci, którzy odeszli. Oddać im szacunek poprzez cieszenie się z życia tu i teraz. A zatem co dzięki pandemii zyskaliśmy i wciąż zyskujemy :

–> po pierwsze dbałość o higienę. Właśnie dzięki temu, że w mediach ciągle jest mówione i podkreślane jak ważna jest higiena m.in rąk, ludzie zaczęli zwracać na to uwagę. Wcześniej jedzenie rękoma, które były nie umyte były normą. Gorąca woda i mydło kiedyś dziwactwo – dziś codzienność Dezynfekcja produktów przynoszonych ze sklepów czy częstszego prania ubrań. Nie zdawaliśmy sobie wcześniej sprawy, że jogurt kupiony w sklepie mógł spaść na podłogę po której chodzimy w obuwiu. Nieświadomie do naszego domu przenosiliśmy mikro wirusy i zarazki. Teraz o to dbamy i pamiętamy o czyszczeniu i wysokiej temperaturze w pralce

–> większa dbałość o urozmaicenie diety w owoce, warzywa i produkty nieprzetworzone. Tyle się mówi o tym, że zbilansowana dieta i ruch jest najlepszą formą odporności organizmu. Lecz my ludzie mało sobie z tego robimy. Lepiej zjeść „kebsa” na mieście z nikłą zawartością mięsa niż zdrowszą wersję tortilli z warzywami. Przyzwyczailiśmy się do szybkich odgrzewanych obiadów, a zapomnieliśmy o tym co ważne. W ostatnich miesiącach zaczęliśmy na nowo doceniać dary ziemi. Owoce sezonowe, warzywa na surowo, wszystko po to, by zwiększyć odporność organizmu na nieprzyjmowanie wirusów

–> docenienie spotkań z znajomymi, przyjaciółmi. Możliwość swobodnego wyjścia na spacer, posiedzenie na ławce przed blokiem czy na kanapie we własnym mieszkaniu od kilku miesięcy jest dla wielu w sferach marzeń.

–> swoboda w aktywnej rozrywce, sztuce czy turystyce. Kiedyś wyjście do kina było czymś tak trywialnym, że brak możliwości stało się czymś pożądanym. Doceniliśmy aktorów, piosenkarzy, ich obecność i realne rzeczywiste uczestniczenie.

–> na nowo poznanie swojej rodziny z którą mieszkamy. Dotarcie się nie tylko emocjonalne ale poznanie ich osoby. Kiedyś nie było na to czasu. Ciągły pęd życia, szybkie śniadania albo ich brak. Teraz celebracja każdego wspólnego posiłku jest ważna i pożądana.

–> mniejszy poziom „lansu i bycia modnym” Uświadomiliśmy sobie, że kolejna sukienka czy nowy płaszcz nie jest nam potrzebny jak nie ma ludzi, którzy będą oglądać mnie w nim. Przekonanie o tym, że zakupy szczęścia nie dają od wielu miesięcy trafia w sedno.

–> planowani wydatków a przez to lepsza organizacja funduszy. Nie potrzeba co dzień chodzić do „warzywniaczka” czy kolejnego marketu. Można zrobić większe zakupy raz na parę dni i też jest okej. Również coraz więcej sklepów dzięki temu rozszerzyło swą działalność w Internecie a przez co nie zbankrutowała.

–>większe poczucie bezpieczeństwa sanitarnego w przestrzeni publicznej. Wprowadzenie noszenia maseczek czy punktów z płynem dezynfekującym obniżyło rozpowszechnianie się mikro wirusów i zarazków.

–> w kwestiach zawodowych pracodawcy otworzyli się na pracę zdalną lub home office z takim samym a nawet większym zyskiem dla firmy. Pracodawcy uświadomili sobie, że pracownik w domu jest również zmotywowany i pracowity jak ten siedzący w biurze. Wymaga od jednych i drugich to samodyscypliny i cierpliwości oraz zaufania ale plan końcowy jest współmierny z oczekiwaniami.

–> lepsze światło na zawód psychologa, psychiatry czy terapeuty. Wcześniejsza stygmatyzacja tych zawodów często powodowała lęk przed skorzystaniem z ich usług. Teraz stają się częścią społeczeństwa. I nie jest wstydem czy słabością prosić o pomoc.

–> powrót do natury i harmonia z wszechświatem. Doceniliśmy szum liści, zapach kwiatów na łące, śpiew ptaków, chodzenie po bunkrach i dziczach. Zwierzęta również poczuły się gospodarzami parków i rezerwatów. Delfiny wypłynęły na powierzchnie a ryby nie tona w śmieciach wyrzucanych ze statków wycieczkowych.

–> otworzenie się instytucji na kontakt online. Nie trzeba stać w wielogodzinnych kolejkach do urzędów państwowych czy miejskich. Wystarczy profil zaufania i wiele kwestii można załatwić przez Internet.

–> cieszenie się każdym dniem. I to jest chyba najważniejszy plus i pozytyw tego trudnego czasu dla wszystkich ludzi. Skupienie się na teraźniejszości i cieszenie się z tego co nas otacza. Bycie zdrowym albo na tyle sprawnym, ze nie potrzebna jest nam stała pomoc lekarska w szpitalu. I na podsumowanie tych pozytywów takiego zdanie ( znalezione w Internecie, autor nieznany ) „Każdego ranka wita Ciebie dzień, w którym jeszcze nie byłeś . Każdego ranka czeka na Ciebie świat, którego jeszcze nie widziałeś ani nie poznałeś.”

I na koniec a w zasadzie początek moja recepta dla Was i każdego z osobna na kolejne dni w roku. Pomyślmy sobie o 365 dniach mających nastąpić w naszym życiu jak o jednym idealnym. I każdego dnia róbmy, czyńmy, zachowujmy się tak, jak by ten dzień był ostatnim i pierwszym zarazem. A dla tych co potrzebują większego empiryzmu w czynach:

Rok to 12 miesięcy następujących po sobie. Aby były pierwsze i ostatnie zarazem dobrze by było zacząć je wolne od goryczy, niesnasku, chciwości, chytrości, małostkowości, lęku czy niechęci. Dobrze by było by każdy dzień tego miesiąca składał się z nadziei, radości, optymizmu, tolerancji oraz empatii. Również przyda się szczypta dobrego humoru, żartu i dystansu do siebie. Nie zaszkodzi duża kropla uprzejmości i szacunku do ludzi, zwierząt i otaczającego świata. W tym wszystkim niech znajdzie się miejsce dla tego najważniejszego- dla miłości. To ona powstała z niczego i dla wszystkiego. Ona daje życie i całą kwintesencję euforii. To wszystko wystarczy do cieszenia się z życia.

Życzę Wam Kochani abyście ze swojego serca właśnie tak czynili. Pamiętajcie żyje się tylko raz i tylko jedna jest szansa na życie.

Chcę również Wam podziękować za te rok. To dzięki Wam tutaj jestem. Cieszę się, że w ten wirtualny sposób mogę być blisko Was. Że sięgacie po mnie w różnych sferach swojego życia. Jestem z Wami w pracy, w domu, na urlopie czy w drodze do domu. Dziękuje wszystkim tym , którzy odwiedzają tą stronę. Dziękuje za wszystkie wiadomości te wirtualne tutaj, w mediach społecznościowych czy osobistych kontaktach. Każde Wasze słowo jest dla mnie ważne.  Mój blog jest kierowany do Was, zatem to co uważacie jest ważne i jest moją inspiracją. Zbieram się aby napisać książkę. Książkę, która będzie swoistym poradnikiem, pewnego rodzaju planerkiem, notesem myśli i kwintesencją życia. Mam nadzieję, że uda mi się w kolejnych miesiącach zapisać strony a później poszukać wydawnictwa. Będzie to moja pierwsza prawdziwa książka dla każdego. Wcześniej kto mnie zna, współpisałam pewną książkę, lecz jej tematyka była zupełnie inna od tej strony. Zapraszam do częstych odwiedzin również w przyszłym roku. Nie zabraknie artykułów o rodzinie, przyjaźniach, poznawaniu samego siebie czy codziennych sprawach. Ot życie

Autor: Kocimiętka

Absolwentka studiów pedagogicznych. Zawodowo pośrednik pracy i doradca zawodowy. Wieloletnia wolontariuszka m.in na rzecz osób wykluczonych społecznie, zaburzonych psychicznie, niepełnosprawnych, uzależnionych, więźniów. Obecnie działa na rzecz porzuconych psów i kotów. Z zamiłowania miłośnik zwierząt oraz odpoczynku na łonie natury.
W wolnym czasie zajmująca się gotowaniem, robótkami hand made i spacerami z przygarniętym z adopcji psem.