Kategorie
codzienność relacje wartości z życia wzięte życie

Nie pomagam mojej kobiecie bo …

„Nie pomagam swojej dziewczynie,żonie , partnerce, bo ona nie okazuje mi wdzięczności ani nawet nie podziękuje. Nie oczekuje od niej czerwonego dywanu, wystawnej kolacji czy możliwości meczu z kumplami przy piwku ale chociaż jakiś wyraz tego, że jestem jej pomocny. A tu ja przecieram podłogi, zmywam naczynia i nawet pranie wywiesiłem, a ona nawet nie zauważyła. Zresztą to kobieta jest stworzona do kuchni a mężczyzna do zjedzenia” Coś na wzór takiego wywodu często słyszy się z ust mężczyzn. Kobiety teraz bardziej wyzwolone, pewne siebie i dbające nie tylko o siebie ale również i o dom i pracę zawodową. Mężczyzn wciąż drażni niezależność kobiet, ale wciąż oczekują by kobieta była kobietą. Ich ideał to kobieta zadbana, szczęśliwa, wykształcona i inteligentna, dbająca o ognisko domowe, kochana matka i świetna kochanka. Zawsze uśmiechnięta, zadowolona i ciesząca się z delikatnej pomocy mężczyzny styranego po pracy. A tu zamiast euforii szczęścia kobiety, mężczyzna czuje się niepotrzebny stwierdzając po co ma coś robić skoro nie otrzymuje podziękowań. Wróćmy trochę do historii. Kiedyś to mężczyzna by ł odpowiedzialny za byt swojej rodziny. Urabiał się po łokcie, aby żona i dzieci mieli na życie. Ponoć czasy rycerzy w lśniących zbrojach, siły fizycznej, czy honorowych pojedynków i kamiennych zamków już dawno za nami. Mimo to mentalność w wielu ludzkich umysłach wciąż zakrawa się o średniowiecze. I nie mam tu na myśli szlachetności czy sukni na gorsetach i niewygodnych zbroi. Chodzi mi bardziej o bycie szczerym w stosunku do siebie i innych. Teraz króluje hipokryzja. Z jednej strony kobiety oczekują rycerstwa, męskości i bezpieczeństwa od mężczyzny a z drugiej chcą by byli wrażliwi, empatyczni i okazywali emocje. Mężczyzna wcale nie jest dłużny. Oczekuje, że kobieta będzie „idealna” ale przy tym niezależna finansowo, by nie musiał „Urabiać się” po łokcie. Widzicie tą hipokryzję? Mężczyzna chce kobiety ze średniowiecza : delikatnej, subtelnej, zadowolonej, stęsknionej czekającą w domu ,a z drugiej strony nie mają nic przeciwko by też chodziła do pracy, zarabiała. Lecz nie da się połączyć w idealnym stopniu zadowolenia i gotowości do wszystkich ról. Kobieta to nie robot, która nie musi spać, odpoczywać i jest wciąż w tej samej fali energii. To samo mężczyzna. W XXI wieku dostrzegły kobiety, że dobrze jest jak mężczyzna okaże emocje, jest wrażliwy na cierpienie, okazujący czułość przy kolegach ale jednocześnie silny co przestawi szafę jednym palcem i zarobi na dom. Tu są same sprzeczności i pewnego rodzaju mżonki. Jak wspomniałam wyżej ani kobieta ani mężczyzna to nie są roboty. Biologicznie faktycznie mężczyzna jest bardziej odporny na zimno. Jest silniejszy ze względu na wydolność genetyczną. Ale jak pisał John Locke człowiek rodzi się jak pusta kartka i dopiero w miarę upływu czasu nabywa doświadczenie, uczy się i rozwija. Zatem oczekujemy od siebie i innych tego co jest racjonalne i możliwe do osiągnięcia. Dlatego też wracając do teraźniejszości.

Za każdym razem, gdy słyszę lub czytam „ja nie pomagam w domu, bo…,” lub ” ten mój stary to wogule się domem nie interesuje ani nie widzi we mnie kobiety ” mam ochotę krzyknąć STOP!

Drogi mężczyzno. Jeśli mieszkasz ze swoja partnerką a nawet jak ją tylko odwiedzasz doceń ją. Pochwal za smaczny posiłek, posprzątaną meblościankę czy wyprany dywan. Doceń jej starania, że chciało jej się po pracy stać w kuchni i przygotowywać posiłek. Równie dobrze mogła by czekać, aż zaprosisz ją do restauracji. Podziękuj jej za uprasowane koszule, przygotowane kanapki i od czasu do czasu zrób to sam. Niech poczuje się wygodnie. Ty nie masz być pomocą w domu – tylko jego częścią. Twoja kobieta nie potrzebuje pomocnika – tylko potrzebuje partnera. Dojrzałego mężczyzny, a nie dużego dziecka. Twoja partnerka ma być partnerką nie mamą, która sprząta po Tobie skarpetki, podaje obiad i zmywa naczynia.Kobieta jest człowiekiem czującym, myślącym i potrzebującym. Kobieta potrzebuje usłyszeć od Ciebie „Dziękuje”

Droga kobieto. Dostrzeż w sobie kobietę a nie tylko Matkę Polkę Robota. Pozwól sobie na odpoczynek na kanapie z książką i kubkiem herbaty. Pozwól by Twój partner umył naczynia , nawet jeśli wiesz, ze zrobisz to szybciej i lepiej. Naucz go obsługi pralki czy żelazka. One nie gryzą i nie zrobią mu krzywdy. Zresztą skoro lata temu walczyli z smokami na miecze i operowali bronią to co im może zrobić takie małe żelazko. Naucz się cierpliwości gdy Twój mąż będzie próbował zrobić jajecznicę bez skorupek. Uwierz w niego i jego zdolności. Pomyśl, jak było by Ci trudno nagle świetnie zreperować silnik w aucie czy połączyć cegły by się nie rozsunęły. Uśmiechnij się, gdy bierze wasze dziecko na spacer czy idzie go wykąpać. Dla niego to czarna magia i nie ma wrodzonego instynktu ojcowskiego, jak my kobiecy. Doceń jego a sobie pozwól odpocząć . Nie czuj się z tego powodu winna, że Ty siedzisz a On robi. Masz prawo odpocząć.

Związek to połączenie dwóch ludzi całkiem dla siebie obcych, różnych z innych domów, środowisk, przyzwyczajeń. Aby stworzyć piękna relację opartą na partnerstwie potrzeba czasu i pracy nad sobą. My to połączenie dwóch dróg tak by każda z połówek ( ja + on) czuły się komfortowo. Bycie z sobą to oczywiście wiele fajerwerków, czułości i miłych chwil, ale również codzienność. Dzielenie obowiązków, trudów codziennego życia czy radzenia sobie w problemach. Dobrze jest przy sobie partnera. który wspomoże, pocieszy ale też takiego, który nie zgubi się w poszukiwaniu herbaty. Dobrze jest zaufać kobiecie, gdy to on kieruje naszym oczkiem w głowie ( samochodem) bez stresu że zarysuje nam nasz lakier. My to również dbanie o wspólny dom. Dom, który jest naszą przystanią i odpoczynkiem. Dobrze jak jest też miejscem spotykania się ludzi i cieszenia się obecnością innych.

Dlatego też drogi mężczyzno nie traktuj tego artykułu jak atak na Twoją osobę a raczej jako wskazówkę. Nie czuj się, że Twoja męskość ucierpi jak rozwiesisz pranie czy zmyjesz podłogę. Pamiętaj, że jesteś dorosły i odpowiedzialny za siebie. Nie traktuj swojej partnerki jak mamy swojej a siebie jak dziecka. \

Dlatego też droga kobieto. Gdy jesteś już mamą. Wychowuj swojego synka tak by w przyszłości nie stał się maminsynkiem. Aby nie zachowywał się jak duże dziecko, któremu trzeba wszystko przygotować, załatwić bo sam jest zagubiony. Nie obarczaj przyszłej synowej swojej odpowiedzialnością za dorosłego faceta. Doceń siebie jako kobietę . I bądź tą kobietą.

.

Doceniajmy siebie nawzajem a życie nasze będzie przyjemniejsze, szczęśliwsze i zdrowsze.

Autor: Kocimiętka

Absolwentka studiów pedagogicznych. Zawodowo pośrednik pracy i doradca zawodowy. Wieloletnia wolontariuszka m.in na rzecz osób wykluczonych społecznie, zaburzonych psychicznie, niepełnosprawnych, uzależnionych, więźniów. Obecnie działa na rzecz porzuconych psów i kotów. Z zamiłowania miłośnik zwierząt oraz odpoczynku na łonie natury.
W wolnym czasie zajmująca się gotowaniem, robótkami hand made i spacerami z przygarniętym z adopcji psem.