Kategorie
codzienność relacje Słowa niosące Wiarę życie

Jak być szczęśliwym ?

Dziś zacznę od piosenki, która wyryła mi się w pamięć. Jej słowa , barwa głosu i ten wydźwięk.

https://www.youtube.com/watch?v=zLmFEIksvh8

Przeszłość – czas w którym dorastaliśmy, dojrzewaliśmy, który nadał nam tożsamość. Czas, który zapisał wspomnienia miłych chwil jak również te, które wywołały łzy. Przeszłość to nasze dzieciństwo, pierwsza szkoła, pierwsze przyjaźnie czy czas świątecznych imprez. Jako ludzie pamiętamy nasze dzieciństwo od 3 roku życia. Według psychologów rozwojowych wcześniejsze lata mózg nie jest w stanie zapamiętać z powodu zbyt wielu bodźców. Zdarza się, że można pewne kadry zapamiętać coś co było wyjątkowe w pozytywnym lub negatywnym odniesieniu. Przeszłość według mistyków jest traktowana jako dzień wczorajszy. Jako coś co już za nami. Można i w takiej formie ją rozpatrywać albo coś co działo się daleko wcześniej. Jaki wpływ przeszłość ma na naszą teraźniejszość i przyszłość? Wszystko zależy czego doświadczyliśmy i na jakim etapie życia jesteśmy. Gdy wciąż czujemy się niewartościowi, nasza samoocena zbliża się ku zeru a nasza wiara w możliwości też niziutka wtedy przeszłość może być naszym katem. I albo jeszcze bardziej się rozpływamy w przyjemnych kadrach tego co było albo się katujemy rozpamiętując zło nie idąc naprzód. Obie drogi są toksyczne i nic prócz chęci cofnięcia się w czasie nie dają. Każda z nich wyniszcza nas od środka. Co zatem zrobić z wspomnieniami? Najzdrowiej dla naszego samopoczucia psychicznego mieć je w pamięci ale nimi nie żyć na co dzień. Nie zastanawiać się w kółko, że można było zrobić inaczej. Nie próbować zmienić tego, czego zmienić się nie da. Pewne wspomnienia lepiej mocno zakopać w głowie, by nie przypominały o negatywnych sytuacjach. Pozostawić jedynie w świadomości je na tyle, by nie podejmować więcej takich decyzji. Dla naszego komfortu psychicznego dobrze jest odciąć relacje, które nas krzywdzą. Takie, w których mamy wrażenie, że się dusimy i nie możemy czuć się swobodnie. Nawet gdy,  te relacje trwają kilka czy kilkanaście lat warto je urwać teraz niż wciąż żyć w czymś co nie przynosi nam szczęścia. Tu przypomina mi się wczorajszy Plaster Miodu Ojca Szustaka Dominikanina, jak mówił czym jest zdrada i dlaczego nie jest ona dobra dla osoby zdradzającej. Tu już nie chodzi tylko o bycie tą drugą/tym drugim ale o coś więcej. Ojciec Szustak mówi to w nurcie katolickim, lecz akurat jego podejście można odnieść do każdej wiary.

https://www.youtube.com/watch?v=bs90aNtVWn8

Można by się zastanowić, dlaczego kobietą bądź mężczyzna zdradzają . Dlaczego decydują się być tą drugą/drugim? Dlaczego narażają swój związek? Wiele jest badań ogólnodostępnych o tym zjawisku, ale nie chcę zagłębiać się w statystyki. Tak na logiczny, racjonalny umysł. Może obecna relacja jest pusta, bez wzajemnych oczekiwań czy starań. Niestety wiele par sądzi, że staranie się o tą drugą osobę i okazywanie jej swojego uczucia należy się do pierwszych lat wspólnego życia albo i nawet miesięcy. Co jest mylne. To jak kwiat. Póki jest podlewane, przesadzane, pielęgnowane – rośnie i rozwija się. Gdy zacznie się tylko podlewać przestaje mieć piękne, zdrowe liście. Gdy coraz częściej zapomina się o kropelkach dla kwiatu, ten powoli obumiera. Tak samo jest z ludźmi. Potrzebujemy pokazywania nam, że jesteśmy ważne dla kogoś. Sposobów jest milion. Od drobnych gestów przytulenia czy wzięcia za rękę, aż po podarunki, zaskoczenia czy wspólne wyjazdy. Wszystko zależy jakim językiem miłości czy to przyjaźni dana osoba się posługuje. Jest pięć języków miłości, jakimi możemy się posługiwać :

1. Język dotyku. Dla takiej osoby to właśnie dotyk jest najważniejszym przekaźnikiem uczuć i emocji. Przytulenie, dotyk, poklepanie, uścisk, głaskanie, masaż i wiele innych

2. Dobry czas. Dla takiej osoby to wspólnie spędzany czas świadczy o wzajemnej potrzebie przebywania z sobą. Poprzez wspólne zainteresowania, prowadzenie rozmów czy nawet milczenie .

3. Podarunki. Dla takiej osoby podarowanie jej czegoś co lubi sprawia jej największą frajdę i wtedy czuje się najbardziej doceniona. To może być własnoręcznie zrobiona kartka, flakon perfum czy kwiat. Cokolwiek co ona/on lubi.

4. Przysługi. Dla takiej osoby pomoc w jej codziennych obowiązkach czy pomocy np w przewiezieniu mebli okaże się najbardziej wartościowa. Taka osoba lubi, jak ktoś dla niej coś zrobi z własnej woli bez proszenia się.  

5. Komplementy. Taki język przez większość osób jest pożądany. Docenienie przez słowny komunikat. Powiedzenie czegoś ,co tylko tą osobę określa. Może być np ładnie dziś wyglądasz w tej bluzce albo Dziękuje, że poszłaś ze mną na film, którego rodzaju nie lubisz. W taki sposób doceniamy tą osobę a jednocześnie komplementujemy.

Każdy z tych języków jest inny. Są ludzie, który mają jeden główny język posługiwania się a są tacy co są dwujęzyczni a pozostałe są poboczne. Każdego z nich można się nauczyć i zacząć stosować. Do tego potrzebna jest chęć i cierpliwość własna. Świetnie o językach miłości pisze terapeuta, psycholog, dziennikarz Gary Chapman w swojej bestsellerowej książce 5 Języków miłości ( wersja dla singli- i tu kładzie nacisk na relację damsko- męską ale również na relacje przyjacielskie i rodzinne, oraz wersja dla związków i tu opiera się na relacjach partnerskich). Pisze w sposób jasny dla czytelnika podając przykłady z życia wzięte, Nikt nie musi kończyć psychologii, by dobrze żyć, lecz warto sięgnąć po książkę, która może coś nowego dać naszej relacji , by nie obumarła jak ten kwiat. Relacje jakie tworzymy w naszym życiu są bardzo ważne. Począwszy od pierwszej jaką otrzymujemy od matki. Pierwsze lata naszego życia są fundamentalne do naszego dalszego istnienia. To czy otrzymaliśmy wyrazy miłości, opieki, wsparcia, zapewnienia nam potrzeb fizjologicznych czy były one zaburzone. Czy nasza matka dała nam matczyną miłość czy opuściła. Podobnie relacja z ojcem. Czasem przyzwyczajeni złym traktowaniem trudno jest nam uwierzyć, że może być inaczej. Nasza zgoda na bycie jak jest powoduje, że nie mamy siły na zmienianie, choć w głębi serca wiemy, że nie jest dobrze. Strach ? Lęk? Właśnie te emocje często mają korzenie z dzieciństwa. Ojciec , którego ciągle nie było, ojciec pracoholik, który widział dzieci na święta przy wspólnym stole. Ojciec, który nadużywał alkoholu i kolejne prośby o zmianę i tak jej nie powodowały. Albo ojciec, którego nie było, tylko partnerzy mamy, którzy się zmieniali. Wszystkie nasze obecne relacje i to jaki mamy do nich stosunek ma swoje korzenie w relacjach  z czasów dzieciństwa.  Jakie znaczenie ojca/matki było  w naszym życiu, takie będzie późniejsze nastawienie do tworzenia relacji partnerskich. Jak może osoba, która nie odczuła miłości ze strony swoich bliskich ,umieć kochać w życiu dorosłym ? Jak dziecko, które nie zaznało poczucia bezpieczeństwa w domu , ma je zaznać tworząc kolejne relacje? Jak może zbudować, poczuć to w co nie zostało wyposażone ? Jest to możliwe, lecz jest to praca nad sobą. Nauczenie się cierpliwości, wytrwałości i cieszenia się z małych sukcesów. To przede wszystkim odzyskanie wiary w siebie i w realizację celów jakie ta osoba sobie postawi. Wraz z wspomnianym Chapmanem ” Właśnie to w ludziach jest cudowne – mamy wpływ na naszą przyszłość. Nie musimy być więźniami swoich dotychczasowych doświadczeń. Możemy nauczyć się kochać, nawet jeśli sami nie odczuwaliśmy miłości. Prawda jest taka, że nauczenie się kochania innych, to najkrótsza droga do odczuwania ich miłości”. Jesteśmy kapitanem i trzymamy ster zwany życiem, tylko od nas zależy gdzie popłyniemy i kogo zabierzemy na pokład. Nawet jeśli okazany gość okaże się być niegodnym pływania z nami możemy go „wysadzić” w najbliższym porcie. Nie musimy z nim przebywać , możemy chcieć lub nie. Przyjaciel czy partner powinien postępować wraz z tym zdaniem ” Nie mogę Ci obiecać, że rozwiąże wszystkie Twoje życiowe problemy, ale obiecuję, że nigdy nie zostaniesz z nimi sama”. W tym zdaniu jest odpowiedzialność czynów z jednoczesną bezradnością na sytuacje na, które człowiek nie ma wpływu. Nie może przewidzieć, że jego partnerka straci pracę, lecz gdy ją utraci będzie ją wspierał w poszukiwaniach jej. Nie może zaradzić temu, że złamie nogę idąc ze schodów lecz pomoże jej w wykonywaniu obowiązków w domu. To zdanie niesie nadzieję i radość i potwierdza fakt, że partner ma być ramieniem a nie podporą. Nie możemy traktować partnera czy przyjaciółki jak osoby, która ma za nas zrobić to z czym my sobie nie radzimy , lecz w sytuacjach  trudnych mamy czuć, że jest i daje nam wsparcie. Nie oczekujmy, że nasz partner zrozumie nasz potok słów na koleżankę jaka to ona jest , ale powiedzmy wprost „Chcę byś mnie wysłuchał patrząc na mnie, nie oczekuję rad. „Taki komunikat jest prosty i pozwala wyłączyć się mężczyźnie na tworzenie rozwiązań a wzmacnia jego koncentrację na aktywne słuchanie.

I krótkie prawdy życia

Najpiękniejszy dzień — > Dzisiaj

Największa przeszkoda –> Strach

Najpoważniejszy błąd –> Poddać się

Największa tajemnica –> Śmierć

Najprostsza droga –> Szczerość

Najprzyjemniejsze uczucie –> Spokój

Najpiękniejsza broń –> Uśmiech

Najlepsze lekarstwo –> Optymizm

Najpotężniejsza siła –> Wiara

Najpiękniejsza ze wszystkich –> Miłość

A zatem jak być szczęśliwym człowiekiem ?

Nie można żyć przeszłością, bo jutro będzie wyglądało jak wczoraj, ani przyszłością, bo ominie nas dzień dzisiejszy.Szczęśliwym można być żyjąc chwilą obecną, ciesząc się nią.

Autor: Kocimiętka

Absolwentka studiów pedagogicznych. Zawodowo pośrednik pracy i doradca zawodowy. Wieloletnia wolontariuszka m.in na rzecz osób wykluczonych społecznie, zaburzonych psychicznie, niepełnosprawnych, uzależnionych, więźniów. Obecnie działa na rzecz porzuconych psów i kotów. Z zamiłowania miłośnik zwierząt oraz odpoczynku na łonie natury.
W wolnym czasie zajmująca się gotowaniem, robótkami hand made i spacerami z przygarniętym z adopcji psem.