Kategorie
codzienność człowiek relacje wartości życie

Internet kontra rozmowa

Witajcie

Kilka dni pisałam o pożądaniu przedmiotów i dążenia do ich posiadania. Dziś chcę rozwinąć ten wątek. Styczeń to czas wyprzedaży w sklepach. Nie tylko to odzież ale też sprzęty RTV i AGD, elektronika czy nawet salony samochodowe. Odkładamy z wypłaty by móc poszaleć na wyprzedażach. Nowa para butów czy ciuszek z logo firmy. Czujemy się trendy mając nowy nabytek. Cieszy nas zakup i z dumą go nosimy. A jeszcze jak ktoś nas pochwali nasze ego łaskocze się. Cudnie prawda? Teraz dzięki Internetowi można kupić niemal wszystko. Mieszkanie , samochód czy wyjazd za granicę ?  Bez problemu kilka kliknięć, przelew internetowy i upatrzony przez nas cel ląduje w naszym zasięgu. Internet to także możliwość rozstania się z kimś czy poznania kogoś. Kilka kliknięć i już się jest na portalu randkowym czy forum. Portale społecznościowe tworzą tablice aktualności, które ułatwiają wstawianie nowych postów. A nasza ludzka ciekawość chełbi się móc doświadczyć nowych ciekawostek o ludziach. Coraz częściej zaglądamy na portal tworząc w nich swoje życie. Piszemy o tym co robimy, gdzie idziemy, z kim będziemy. Zamieszczamy zdjęcia z naszych wypraw do restauracji, klubu czy miejsca pracy. Chwalimy się tym co robimy i z kim. Wypłakujemy się dalszych znajomym i tm zupełnie obcym czemu jesteśmy smutni, a w tym czasie nasz partner zmienia status związku na wolny i wpadamy w panikę. Wysyłamy sms-y zastanawiając się czemu tak zrobił. Świat Internetu staje się naszym celem i pożądaniem bycia w nim obecnym wciąż i wciąż.

Wczoraj będąc w Warszawie doświadczyłam wielu sytuacji. Tłok w metrze, spieszący się ludzie, wszechogarniająca epoka smartfonów i tabletów, umawianie się poprzez emalie czy prowadzenie rozmów przez bluetooth. Siedząc w metrze obserwowałam ludzi. Zaganiani ze stresem na twarzy i zmęczonymi oczami, ze wzrokiem pustym, bez emocji. Idąc chodnikiem próbuj odnaleźć ludzi, którzy cieszą się ze swojej obecności, którzy rozmawiają. Moje próby niestety nie odniosły rezultaty, Gdy takowych już znalazłam to dialogi były oparte o komunikat „ja” bez zatrzymania się i wsłuchania w to co mówi druga osoba. W galerii za to zgiełk, hałas, i przemieszczanie się między kolejnymi butikami. W dłoni smart i w drogę z puszystym portfelem. Pomyślicie, że jestem przeciwna zakupom, lecz nie. Czasem też lubię wyskoczyć by upolować coś nowego, fajnego i miłego dla mnie czy dla moich najbliższych, Kupno rzeczy materialnych może być jedną z możliwości okazania zainteresowania drugą osobą czy podziękowania jej za coś. Kupowanie nie jest złe, lecz uzależniania kupowania od swojego samopoczucia już tak. Zaspokojenie swojego poczucia wartości nabywaniem nowych produktów by stać się modnym i szanowanym. Nazywanie produktów kochanymi i wspaniałymi , nie zauważając drugiej osoby albo ich ignorowanie. Tworzenie świata wokół siebie o ilość produktów a nie o jakość stosunków między ludźmi. Zastępowanie ludzi przedmiotami. Spędzanie czasu z rzeczami odsuwając ludzi od siebie. Traktowania ludzi jak narzędzie do zaspokajania pragnień produktów. To próbuje Wam uświadomić. To tak samo jak z alkoholem. Sam w sobie nie jest ani dobry ani zły . Dopiero to co z nim robimy staje się dla nas albo negatywnie na nas działające albo pozytywnie. Alkoholizm czy narkomania nie wzięła się z powietrza ani nie kupiliśmy jej w sklepie. Lecz sami za pomocą swoich działań wytworzyliśmy czan zwany uzależnienie. Właśnie uzależnienie jest konsekwencją naszych poczynań w życiu. Gdy zatracamy się w pożądaniu produktu aniżeli człowieka. Słyszeliście o uzależnieniu od człowieka ? Nie, właśnie. A uzależnienie od hazardu, gier czy nikotyny słyszał każdy prawda? Nie warto by się nad tym zastanowić zamiast kolejny raz biec na kolejną totalną wyprzedaż.? Może właśnie ten smart użyć do skontaktowania się z siostrą, bratem, kolegą czy matką ? Zadzwonić!! Umówić się na spacer czy posiedzieć i porozmawiać z dawno nie widzianą koleżanką. Doświadczyć obecności drugiej osoby a nie tylko jej wirtualnej postaci.

Moi Drodzy, mimo, że tak wiele tysięcy i milionów produktów i usług można kupić to nie wszystko jednak jest na sprzedaż. Pieniądze są środkiem zapłaty za naszą pracę jaką świadczymy naszemu pracodawcy czy innym osobom nabywającym nasze wytwory. Lecz pieniądz jest rzeczą a nie czymś co czuje i myśli. Jest rzeczą a jego wartość jest nadawana przez nas ludzi myślących i posiadających rozum. Pokazać zwierzęciu banknot czy monetę nie zareaguje radością i chęcią posiadania go lecz zignorowaniem tego. Człowiek za to już tak przesiąknięty chęcią posiadania zrobi wiele by z dumą nosić go w portfelu. Moi Drodzy proszę Was o przemyślenie tego wpisu i rozpoczęcie w Waszym życiu pożądania ludzi a nie rzeczy. Chcę by każdy z Was zapamiętał jedno zdanie z tego artykułu :

RZECZY SĄ DODATKIEM DO ŻYCIA ,

LECZ TO CZŁOWIEK JEST

NAJWAŻNIEJSZY DO ISTNIENIA.  

 

Autor: Kocimiętka

Absolwentka studiów pedagogicznych. Zawodowo pośrednik pracy i doradca zawodowy. Wieloletnia wolontariuszka m.in na rzecz osób wykluczonych społecznie, zaburzonych psychicznie, niepełnosprawnych, uzależnionych, więźniów. Obecnie działa na rzecz porzuconych psów i kotów. Z zamiłowania miłośnik zwierząt oraz odpoczynku na łonie natury.
W wolnym czasie zajmująca się gotowaniem, robótkami hand made i spacerami z przygarniętym z adopcji psem.