Kategorie
bajka dla dorosłych codzienność człowiek odpowiedzialne życie pytania i odpowiedzi

żelazna dama cz.1

Dlaczego tak bardzo  bronisz się przed łzami ,, zapytał ?

Jak żelazna dama, niezależna i twarda. Zawsze wytrwała ,broniąca jak lwica, niczego się nie bojąca. Prawie … bała się jednego, lecz nikt prócz niej o tym nie wiedział. Nikt się nie domyślał się jaki w sobie przeżywa koszmar. Każdego dnia wstawała i wykonywała swoje obowiązki. Walczyła ze złem. Logiczny i analityczny umysł pomagał jej w pracy. Koledzy po fachu podziwiali jej siłę i spryt. Żaden przestępca na jej terenie nie pozostawał wolny. Każdemu pomagała. Kobietom maltretowanym przez mężów, słabszym chłopakom nie umiejącym się bronić czy bezdomnym nie mającym gdzie mieszkać. Okazywała serce każdemu, kto potrzebował pomocy. Nie oczekiwała zapłaty, podziękowań czy medalu. Czuła, że tak powinna zrobić i czuła satysfakcję z wykonywanej misji.Gdy pewnego dnia to ktoś jej uratował życie, zwątpiła. Nie wiedziała co czynić.Czuła się słaba i przegrana. Nie dała rady tym razem. Błądziła myślami,zamknęła się w sobie. Pidżama i kapcie i ćwiczenie palców na pilocie. Gdy koledzy pytali, odpowiadała wymijająco. Gdy wychodzili siadała przy ścianie zalewając się łzami. Nie czuła ukojenia, nie czuła ulgi lecz bezsilność i słabość. Czuła, że traci kontrolę nad swoim życiem i chciała wrócić do momentu sprzed ataku. ….. Pewnego dnia, gdy goniła przestępców, którzy zaatakowali niewinnych właścicieli cukierni dobiegła do opuszczonej fabryki z mnóstwem korytarzy. Ostrożnie z bronią w ręku szukała przestępcy. Wiedziała, że jest sam więc jeden do jednego. Wiedziała, że może liczyć na siebie i nie przeszkadzało jej to . W wielu sytuacjach już takich była i zawsze wychodziła bez szwanku.Szukała, nasłuchiwała aż w końcu poczuła go za sobą. Ułamki sekund szamotaniny,parę ciosów wzajemnych i poległa na beton. Trafił w brzuch raniąc ją nożem,który wyjął z rękawa. Stanął nad nią z pistoletem w ręku wymierzając w nią. Próbowała zareagować ale ból ja unieruchomił. Patrzyła mu w oczy – były zimne,wyrachowane i pewne swojego. Lecz nagle nie wiadomo skąd zjawił się ktoś w kapturze, unieruchomił oprawcę a tym samym uratował i ją. Poczuła tylko jak coś ciśnie się jej w brzuch. Ostatkiem sił zobaczyła jego rękę z zwiniętą kurtką uciskającą ranę na jej brzuchu …. Zemdlała. Obudziła się w szpitalu zastanawiając się co jest faktem a co fikcją. Następnego dnia wypisała się na własne żądanie i przyszła do pracy. Koledzy na jej widok zaskoczyli się, lecz z drugiej strony wiedzieli, że twarda jest . I dzień za dniem upływał i wydawać, by się mogło, że wróciło do normy. Lecz gdy wracała do domu, siadała pod ścianą i wzrokiem wbitym ścianę potrafiła do rana przesiedzieć. Nie miała przyjaciół,partnera ani nikogo bliskiego. Z rodziną widziała się rzadko, bo mieli jej za złe,że lata emu stanęła w obronie matki, którą bił jej własny ojciec. A i ojciec jak nie trudno się domyśleć miał do niej żal. Doniosła wtedy na policję i zadra w rodzinie pozostała.  

Ciąg dalszy historii nastąpi ….

Autor: Kocimiętka

Absolwentka studiów pedagogicznych. Zawodowo pośrednik pracy i doradca zawodowy. Wieloletnia wolontariuszka m.in na rzecz osób wykluczonych społecznie, zaburzonych psychicznie, niepełnosprawnych, uzależnionych, więźniów. Obecnie działa na rzecz porzuconych psów i kotów. Z zamiłowania miłośnik zwierząt oraz odpoczynku na łonie natury.
W wolnym czasie zajmująca się gotowaniem, robótkami hand made i spacerami z przygarniętym z adopcji psem.